0,45% → 0,91%
tylko +14%
Punkt wyjścia
Kampanie działały i przynosiły ruch. Problem był po kliknięciu: z tysiąca osób, które weszły na stronę z reklamy, kontaktowało się 4,5.
To sytuacja, w której łatwo podjąć złą decyzję. Naturalnym odruchem jest wtedy zwiększenie budżetu: więcej kliknięć da więcej zapytań. Rachunek się zgadza, tylko koszt jednego kontaktu zostaje ten sam. Płaci się dwa razy więcej za dwa razy więcej tego samego.
Postawiliśmy inaczej: skoro ruch już jest, poprawmy to, co się z nim dzieje.
Co zrobiliśmy
Podstawą było przeniesienie strony z WordPressa na Astro. WordPress składa stronę przy każdym wejściu: pyta bazę danych i uruchamia wtyczki. Astro buduje ją raz, z góry, i wysyła gotowy dokument, więc przeglądarka nie czeka na serwer. Do tego dochodzi mniej kodu do wykonania i brak wtyczek, które trzeba aktualizować i pilnować pod kątem bezpieczeństwa.
Ale sama zmiana technologii niczego by nie dała, gdyby przenieść stary układ jeden do jednego. Dlatego przy okazji migracji strona powstała na nowo.
Przeanalizowaliśmy każdą podstronę usługową wobec konkurencji i przygotowaliśmy brief zmian dla każdej z nich osobno. Powstały nowe strony docelowe dla głównych usług, pisane pod konkretne zapytania, nie pod ogólną ofertę.
Formularz wyceny zbudowaliśmy od nowa: krótszy, z jasnym zakresem pytań, potwierdzeniem wysyłki i zapisem zgłoszenia w dwóch miejscach naraz. Poprawiliśmy widok na telefonach, bo tam wchodzi większość ruchu, i dodaliśmy sekcję z materiałem wideo pokazującą realną pracę ekipy.
Na koniec przenieśliśmy pomiar konwersji, zgód i analitykę na nową stronę, z weryfikacją każdego zdarzenia osobno, oraz zrobiliśmy audyt po migracji: przekierowania, mapę strony i indeksację.
Wynik
Porównanie dwóch rozłącznych okien po 94 dni: przed przebudową i po niej. Dane z konta Google Ads.
Konwersja z kliknięcia w kontakt
Wzrost ruchu płatnego w tym samym czasie
Najważniejsza jest ostatnia liczba. Ruch wzrósł o 14%, budżet o 23%, a kontakty o 130%.
Gdyby wzrost wynikał z pieniędzy, kontakty rosłyby w tempie budżetu. Rosły sześć razy szybciej. Różnicę zrobiła strona, nie wysokość budżetu.
Za kontakt liczymy tu wysłany formularz wyceny i odebrane połączenie telefoniczne z reklamy. Nie liczymy kliknięć w numer telefonu. Tych było jeszcze więcej, ale kliknięcie nie jest rozmową.
Dlaczego to zadziałało
Zmieniło się kilka rzeczy naraz: strona jest szybsza, układ prowadzi do jednej akcji, formularz jest krótszy, a treść odpowiada na konkretne zapytania, z którymi ludzie wchodzą.
Wiemy, że razem podniosło to konwersję dwukrotnie. Udziału pojedynczej zmiany nie da się z tego wyliczyć i nie jest to kwestia zaniedbania: przy przebudowie całej strony wszystkie elementy zmieniają się w tym samym momencie, więc każdy wynik jest wynikiem całości.
Żeby ustalić, ile wnosi konkretny element, trzeba testu, w którym zmienia się jedną rzecz i porównuje dwie wersje tej samej strony. Na nowej stronie to jest już wykonalne i tak zamierzamy szukać kolejnych punktów procentowych. Przed przebudową nie było na czym tego robić, bo słaby był cały układ, nie jeden przycisk.
Dla kogo taka przebudowa ma sens
Ma sens, gdy na stronę wchodzi już ruch, a zapytań jest mało. Wtedy każda złotówka wydana na kampanie pracuje na słabym fundamencie, a przebudowa poprawia wynik całego budżetu naraz, nie tylko nowych kliknięć.
Nie ma sensu, gdy ruchu prawie nie ma. Podwojenie konwersji przy dwudziestu wejściach miesięcznie daje jedno zapytanie więcej. Wtedy najpierw trzeba mieć kogo obsłużyć, a przebudowa może poczekać. Powiemy to wprost, zamiast sprzedać projekt, który się nie zwróci.
W skrócie
Kampanie Pio-Mag przynosiły ruch, ale po kliknięciu ginął. Zamiast dosypywać budżetu, przenieśliśmy stronę z WordPressa na Astro i przebudowaliśmy ją: nowe strony docelowe pod konkretne zapytania, krótszy formularz wyceny, poprawiony widok na telefonach, przeniesiony i sprawdzony pomiar konwersji.
Efekt po 94 dniach: kontakty od klientów wzrosły z 50 na 115, konwersja z kliknięcia w kontakt podwoiła się, a jeden kontakt kosztuje 165 zł zamiast 308 zł. Ruch wzrósł w tym czasie tylko o 14%, więc wynik przyszedł ze strony, nie z większego budżetu.
Jeśli masz już ruch z reklam albo z wyszukiwarki, a zapytań jest mało, ta sama droga jest otwarta.
Jak liczyliśmy
Dane pochodzą z konta Google Ads, z dwóch rozłącznych okien po 94 dni, ustawionych wokół dnia uruchomienia nowej strony. Okna są równej długości i nie zachodzą na siebie, żeby porównanie nie mieszało dwóch okresów.
Świadomie nie pokazujemy tu wyników pozycjonowania. Pozycje w wyszukiwarce poprawiają się u Pio-Mag systematycznie od roku, więc przypisanie tej poprawy przebudowie strony byłoby nieprawdziwe. To efekt osobnej pracy, prowadzonej niezależnie i dłużej.
Twoja strona nie zamienia ruchu w zapytania?
Jeżeli masz ruch z reklam albo z wyszukiwarki, a telefon milczy, przyczyna zwykle nie leży w budżecie. Zgłoś się do nas, sprawdzimy, co się dzieje po kliknięciu, i powiemy, czy przebudowa albo migracja z WordPressa na Astro ma u Ciebie sens. Jeśli nie ma, też to powiemy.